środa, 1 kwietnia 2015

W co zagramy przy świątecznym stole? 6 gier, które zabieramy do bliskich na Wielkanoc!

Za każdym razem kiedy jedziemy do domu zabieramy ze sobą kilka gier. Nasze rodziny już wiedzą, że bez tego nasza wizyta się nie obędzie. W tym roku na Wielkanoc jedziemy do Opola. Dokładnie tam dwa lata temu, kiedy w Niedziele Wielkanocną spadł metr śniegu, graliśmy cały dzień w Osadników z Catanu. Były to jedne z lepszych świat i w tym roku zamierzamy powtórzyć wyczyn.... mamy jednak nadzieję, że obejdzie się bez śniegu.



Oto gry, które zabieramy na piękną Opolszczyznę:

6. UNO
Jest to zawsze aktualna, szybka karcianka na zabicie nudy. Swojego czasu Blondi i jej siostra zagrywały się w tę grę niemalże na każdych urodzinach koleżanek. Zabieramy tak na wszelki wypadek.




5. REGLAMENTACJA
Ostatnio zrobiła furorę na stole. Bączek i wymiana spowodowała niejeden wybuch śmiechu. No i ten klimat PRLu!



4. KOLEJKA
Pozostajemy w klimacie PRL. Ta gra to na stole niemalże mus! Nie dość, że śmiechu i interakcji jest co niemiara, to jeszcze na planszy dużo się dzieje. My gramy z dodatkiem Ogonek i za każdym razem mamy świetny ubaw. Kolejka jedzie z nami!



3. 7 CUDÓW ŚWIATA
Nieco bardziej wymagająca, ale jak już ktoś nauczy się w nią grać to nie będzie chciał przestać. Krótki, ale intensywny czas gry pozwala na szybką partię nawet do siedmiu graczy, co przy dużej rodzinie świetnie się sprawdza. Notesik do zapisywania punktów już gotowy!



2. ROBINSON CRUSOE
To dosyć ciężki tytuł, którym chcemy się pochwalić. Dużo myślenia i kombinowania, mnóstwo losowości, a momentami nawet frustracja i rozpacz. Robinsona bierzemy po raz pierwszy do Opola i będziemy namawiać do gry. Dobrze, że to kooperacja, bo liczba komponentów może na początku przestraszyć początkujących graczy. 



1. WSIĄŚĆ DO POCIĄGU
...nie byle jakiego! Ta gra nas olśniła i jesteśmy w stu procentach pewni, że to będzie hit tych świąt. Prostota i genialna mechanika tej gry z pewnością sprawią radość graczom w każdym wieku. Duża, piękna plansza i kolorowe komponenty tylko przyciągają, a satysfakcja płynąca z gry to wisieńka na torcie!



A Wy jakie gry zabieracie na święta do domu? A może świętujecie u siebie? Jaka planszówka najczęściej ląduje na stole podczas spotkań z najbliższymi?

Zgrana Para życzy wszystkim swoim czytelnikom radosnych Świąt i mokrego Dyngusa... i pamiętajcie: bojkotujemy śnieg i nie lepimy bałwana!



1 komentarz:

  1. U nas na stole wylądują na 100% Przebiegłe wielbłądy, Pędzące Żółwie, Solo i pewnie nieśmiertelny Splendor. A wieczorami we dwójkę może potestujemy mało znane tytuły, które w ostatnim czasie udało nam się pozdobywać.

    OdpowiedzUsuń